Baju, baj

Mój kuzyn, Mariusz, od pewnego czasu jest bardzo pewny siebie i przekonany, że gdy tylko zechce znaleźć pracę, większość firm przyjmie go z otwartymi ramionami, bo w końcu kiedyś pracował jako asystent klienta Kalisz i w tym zawodzie radził sobie całkiem nieźle. Mariusz uważa, że pięć miesięcy doświadczenia w zawodzie asystenta daje mu podstawy, by uważać się za najlepszego doradcę klienta w całym Kaliszu. Skoro był taki dobry, to dlaczego jego przygoda z asystenturą klientowi skończyła się już po pięciu miesiącach?

27Oczywiście Mariusz na każde pytanie ma odpowiednie wytłumaczenie, które w jego opinii wyjaśnia wszystko. Otóż, według Mariusza, kierownik jego działu zwyczajnie się na niego uparł, bo był zazdrosny o wysokie wyniki sprzedażowe, jakie osiągał Mariusz i dlatego postanowił go z czasem zwolnić. Jakoś nie wydaje mi się, żeby historyjka podana przez Mariusza była prawdziwa, bo nie wyobrażam sobie kierownika, który świadomie, na podstawie własnych uprzedzeń zwalnia pracownika, który zarabia dla firmy mnóstwo pieniędzy. Ludzie dla pieniędzy są w stanie znieść wiele, nie tylko antypatię do jakiejś osoby.

Oczywiście mojemu kuzynowi nie spieszy się na razie do nowego zajęcia, bo uważa, że przez pięć miesięcy napracował się tyle, że kolejne pięć musi posiedzieć w domu i odpocząć. Cóż, ciekawa jestem jak pójdzie ponowne poszukiwanie zatrudnienia i czy tym razem Mariuszek nikomu nie podpadnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *