Błędne postrzeganie

36To dziwne jak układają się nasze stosunki z kolegami z pracy i jak szybko może się zmienić podejście do niektórych osób. Gdy rozpoczęłam pracę w zawodzie asystentki klienta w pewnej rzeszowskiej firmie, od razu nie spodobała mi się jedna z koleżanek z pracy, która nie dość, że uważała się za prawdziwą gwiazdę tego przedsiębiorstwa, to jeszcze trzymała się na uboczu i nie uczestniczyła w żadnych spotkaniach integracyjnych. Wątpię, by w naszym biurze znalazła się chociaż jedna osoba, która lubiła Beatę. Wszyscy ją tolerowali, ale jakoś nikt nie szukał z nią kontaktu, a i ona wolała pracować samodzielnie. Nie lubiłam Beaty i wcale się z tym nie kryłam. Ona była w stosunku do mnie obojętna, co tylko utwierdzało mnie w przekonaniu, że ta kobieta jest jakaś dziwna.

Pewnie nigdy nie zmieniłabym opinii o Beacie, gdyby pewnego dnia ta nie stanęła w mojej obronie przed szefem. Byłam przekonana, że moje niedopatrzenie zaskutkuje natychmiastowym zwolnieniem, jednak dzięki wstawiennictwu Beaty udało mi się dostać jeszcze jedną, ostatnią szansę, asystent klienta Rzeszów. Od tamtej chwili zaczęłam Beatę traktować zupełnie inaczej, bo wiedziałam, że mam wobec niej dług wdzięczności. Po kilku prywatnych rozmowach okazało się, że Beata wcale nie jest dziwna i wyniosła, tylko ceni sobie indywidualizm i samodzielność. Z nielubiących się współpracownic dość szybko stałyśmy się najlepszymi koleżankami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *