Niepotrzebne wysiłki

Wczoraj wieczorem moja dwunastoletnia siostra zapytała mnie czemu ostatnio chodzę taki zdenerwowany i dlaczego zachowuję się jak ostatni gbur. Dopiero jej pytanie uświadomiło mi, że faktycznie ostatnimi czasy nie byłem zbyt dobrym synem i bratem, bo zbyt mocno zajmowałem się swoją pracą zawodową i gonieniem jakichś głupich mrzonek. Parę miesięcy temu założyłem sobie, że bez względu na wszystko postaram się bardzo szybko osiągnąć sukces w zawodzie asystenta klienta, asystent klienta Sosnowiec. Postanowiłem, że poświęcę się do reszty i nie będę patrzył na nic innego.

9Przez kilkanaście tygodni chodziłem jak w matni, myśląc tylko i wyłącznie o pracy. Chciałem pokazać pracodawcy, że jestem świetnym pracownikiem i tym samym zmusić go do awansowania mnie na kogoś lepszego. Aby to osiągnąć musiałem pracować za czterech i zdobywać to, czego inni zdobyć nie umieli. Niestety, moje poczynania nie były najrozsądniejsze i przyniosły zupełnie odwrotny skutek. Mój szef stwierdził, że skoro tak świetnie radzę sobie z klientami, to nie może pozbawiać ich mojej opieki, dlatego na pewno przez długi czas będę się nimi znajdował. Nie oddaje się nikomu kury, która znosi złote jajka, a taką kurą byłem właśnie ja.

Teraz jestem na siebie zły, bo popełniłem kardynalny błąd. Gdybym nie poświęcił się w stu procentach pracy może teraz miałbym szansę na awans, a do tego moje życie osobiste układałoby się o wiele lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *