Obowiązki zawodowe i przyjemności

Zawsze pilnowałem się, bym nie łączył obowiązków zawodowych z przyjemnościami życia codziennego, jednak w przypadku pewnej jasnowłosej klientki na nic zdały się moje postanowienia. Gdy tylko zobaczyłem, że do zajmowanego przeze mnie biura podchodzi blondwłosa piękność, od razu zrozumiałem, że w przypadku tej pani bardzo trudno będzie mi trzymać się sztywnych, zawodowych reguł.

8Po pierwszych kilku minutach rozmowy, asystent klienta Zabrze, byłem już gotów rzucić się za Amelią w ogień, nawet gdyby o to nie poprosiła. Oczarowała mnie tak bardzo, że zacząłem wydzwaniać do niej jak szalony, zastawiając się różnego rodzaju sprawami do uzgodnienia. W przypadku innych klientów wystarczył jeden czy dwa telefony, jednak do Amelii dzwoniłem codziennie przez niemal tydzień. Nie mogłem odmówić sobie przyjemności usłyszenia jej głosu, a na krótką rozmowę czekałem jak małe dziecko na Świętego Mikołaja.

Wiedziałem, że przekraczam dozwolone granice, jednak miałem gdzieś to, jak powinienem się zachowywać. Po tygodniu podchodów postanowiłem złamać wszystkie zasady i zapytać Amelii czy nie miałaby ochoty umówić się ze mną na kawę. Byłem mocno przejęty, gdy po zadanym przeze mnie pytaniu nastała długa cisza. Już miałem się poddać i odłożyć słuchawkę, gdy nagle Amelia roześmiała się radośnie i powiedziała, że już myślała, że nigdy jej o to nie zapytam. Okazało się, że ja również wpadłem jej w oko! Co za radość!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *