Ukierunkowana

Pamiętam, jak mój dziadek, którego niestety nie ma już z nami na tym świecie mówił mi, że jestem jego ulubioną wnuczką, bo widzi we mnie ogromny potencjał i talent do wielu rzeczy. Powiedział mi, że kiedyś w życiu na pewno osiągnę wiele, a na drodze do swojego szczęścia nie powinnam się oglądać na innych, tylko patrzeć na to, co sama potrzebuję. Wtedy jeszcze nie rozumiałam o co dziadkowi chodzi, ale wiedziałam, że na pewno będę kimś wielkim.

25Słowa dziadka towarzyszyły mi przez całe moje życie i zawsze były drogowskazem, który pomagał mi wybierać odpowiedni kierunek rozwoju. Wiedziałam, że jestem przeznaczona do czegoś lepszego i większego, bo tak powiedział mi dziadek, a ja nie miałem podstaw, żeby mu nie wierzyć.

Gdy dostałam pracę w zawodzie asystentki klienta, asystent klienta Koszalin, moja wiara we własne możliwości nieomylność dziadka trochę podupadła, jednak po czasie zrozumiałam, że jest to kolejny etap, który prowadzi mnie na dalsze stopnie kariery. Rozumiałam, że ciężką i dobrą pracą zapracuję sobie na awans i rozwój zawodowy. Zgodnie z zaleceniami dziadka nie patrzyłam na siebie i nie zważałam na innych ludzi. Pewnie dlatego w zawodzie asystentki szło mi tak dobrze, już po dwóch latach dostałam awans na kierowniczkę zespołu, a później awansowałam na dyrektorkę całego oddziału. Myślę, że dziadek miał rację co to swoich przekonań i dziękuję mu, że się nimi ze mną podzielił. Gdyby nie to, na pewno nie byłabym dzisiaj w miejscu, w którym jestem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *