Zawiedziony

Nie dalej jak trzy godziny temu wyszedłem z rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko asystenta klienta. W związku z wielkimi nadziejami, jakie pokładałem w tej rozmowie muszę przyznać, że spotkanie rekrutacyjne całkowicie mnie zawiodło. Nastawiałem się, że wezmę udział w jakiejś profesjonalnej rozmowie zorganizowanej w jednym z włocławskich przedsiębiorstw, gdzie wszyscy będą chodzić ubrani w garnitury i eleganckie garsonki. Oczami wyobraźni wyobrażałem sobie jak ja, taki zwykły chłopak, zostaję asystentem klienta i codziennie w pracy pojawiam się nienagannie ubrany i bardzo zadowolony ze swojej pracy. Liczyłem na fachowe przeprowadzenie rekrutacji, jednak takowego nie było.

23Od pierwszej chwili rozmowy, asystent klienta Włocławek, czułem się, jakbym znalazł się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie. Moja osoba nie była traktowana poważnie i miałem wrażenie, że cokolwiek bym nie powiedział, tak nie mam w tej rozmowie żadnych szans, bo komisja nie sprawia wrażenia zainteresowanej moją kandydaturą. W miarę przesuwania się wskazówek zegara czułem się coraz bardziej poirytowany i zniesmaczony i chciałem czym prędzej wyjść z firmy i uciec do domu. Spotkanie było fatalne, a ja chcę o nim jak najszybciej zapomnieć. Na razie jest to niemożliwe, bo rozpamiętuję każdą sekundę z rozmowy kwalifikacyjnej i zastanawiam się dlaczego komisja była dla mnie aż tak nieuprzejma. Nie, nieuprzejma to złe słowo – o wiele lepszym jest „obojętna”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *