Gdzie moja odwaga?

w102Od rana nie mogę się zdecydować czy zrealizować swoje noworoczne postanowienie i iść dzisiaj do prezesa z pytaniem o dalszy rozwój mojej kariery w firmie, czy nadal bezpiecznie czekać aż coś może się rozwinie. Nigdy nie należałem do osób bardzo odważnych, co było i moją zaletą i wadą. Z jednej strony zawsze czułem się bezpiecznie, nigdy nie ryzykowałem i nie narażałem się na zbędne stresy, ale z drugiej przez moją pasywność ominęło mnie wiele ciekawych wydarzeń i doświadczeń. Podczas gdy ja siedziałem w domu i czytałem książki lub surfowałem w Internecie, moi znajomi wyjeżdżali na wakacje, biegali po nocy po lasach i przeżywali niezapomniane chwile. Zazdrościłem im, oczywiście, ale nie na tyle, by wystawić nos za drzwi i odważyć się na coś szalonego.

Skoro znacie już mój charakter na pewno rozumiecie dlaczego tak trudno zebrać mi się w sobie i iść do szefa. Lubię swoją pracę asystenta klienta Kędzierzyn-Koźle, ale marzę o czymś więcej. Chciałbym dostać awans, może nawet podwyżkę, i poczuć się jak ważniejszy człowiek firmy.

W życzeniach noworocznych wszyscy życzyli mi większej odwagi, dlatego postanowiłem popracować trochę nad swoim zachowaniem. Póki co skończyło się jednak na planach i marzeniach, a do ich realizacji jest jeszcze daleko. Do szefa miałem iść dzisiaj, ale im więcej o tym myślę, tym bardziej boję się konfrontacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *