Jak stosować język korzyści?

Jak stosować język korzyściNa początek trzeba sobie uświadomić jedną, najważniejszą sprawę – Język korzyści nie jest językiem cech i zalet produktu. Jak sama nazwa na to wskazuje jest to język, który pokazuje nabywcy „jakie osiągnie korzyści?”. Należy jednak pamiętać o tym, że nie dla każdego korzyścią jest to samo.

Najpierw potrzebna jest solidna diagnoza potrzeb. Co z tego, że będziemy mówili językiem korzyści, które dla Tego Konkretnego Klienta nie będą miały żadnego znaczenia, odbierze je jak „zwykły bełkot”– najzwyczajniej w świecie je zbagatelizuje, bo nie tego w tym momencie oczekuje. Dopiero po uprzedniej diagnozie potrzeb, Handlowiec powinien używać języka korzyści.

Kolejną ważną kwestią jest jego nienadużywanie. „Zasypanie” Klienta korzyściami sprawi, że poczuje się nimi przytłoczony, bądź też zgubi się w gąszczu informacji i nie zarejestruje tego co jest dla niego najważniejsze. Umiar jest wskazany wszędzie i we wszystkim. Sztuką jest wybranie kluczowych dla konkretnej osoby elementów.

Asystent Klienta musi pamiętać także o tym, że operując językiem korzyści należy opierać się na modelu: Cecha-Zaleta-Korzyść. Przykładowo sprzedajemy książkę kucharską. Cecha: książka liczy aż 300 stron, w książce znajduje się bardzo dużo przepisów, Zaleta: dzięki tej książce codzienna dieta może być wzbogacona cennymi wartościami odżywczymi, a cotygodniowy jadłospis urozmaicony. Korzyść: zdrowie, smukła sylwetka, smaczne posiłki itd.( w zależności od tego, na czym konkretnemu klientowi zależy najbardziej)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *