Czy masz cechy osobowości, dzięki którym będziesz dobrym asystentem klienta?

jakie cechy osobowości ma asystent klientaAsystent klienta to ktoś, kto ma bezpośredni kontakt z klientem. Jeśli na tym stanowisku znajdzie się nieodpowiednia osoba, firma może stracić wielu potencjalnych zainteresowanych ofertą. Dlatego też wymagania w stosunku do asystentów klienta mogą być naprawdę duże. Jakie cechy warto rozwijać, aby móc wyróżnić się podczas rozmowy rekrutacyjnej i mieć większą szansę na pozytywną odpowiedź po spotkaniu rekrutacyjnym?

Po pierwsze asystent klienta powinien być osobą sumienną. Ta cecha przekłada się na niezawodność, której oczekują klienci. Tylko bowiem osoba dokładna, zwracająca uwagę na szczegóły, jest w stanie zaspokoić potrzeby klientów zgodnie z obietnicami firmy. Druga cecha to otwartość, która pozwala skuteczniej komunikować się z innymi oraz łatwiej odczytywać oczekiwania klientów. Asystent klienta powinien mieć w sobie również odpowiednią dawkę ugodowości oraz empatii. Powinna ją jednak równoważyć pewnością siebie, pozwalająca skuteczniej sprzedawać. Ważny jest także ekstrawertyzm. To właśnie ta cecha powoduje, że asystent nie męczy się podczas kontaktów z ludźmi. Ponadto osoby ekstrawertyczne postrzegane są przez klientów, jako szybciej reagujące na ich potrzeby.

Jako asystent klienta zatem raczej nie sprawdzi się osoba introwertyczna oraz taka, która ma problem z szybkim podejmowaniem decyzji.

Cenna rada

42Zanim podjęłam pracę w zawodzie asystentki klienta moja mądra siostra udzieliła mi bardzo dobrej rady dotyczącej tego jak poradzić sobie w branży sprzedażowej i jak nie dać się zwariować. Miałam wszelkie podstawy uznać, że rada Lidki jest dobra i potwierdzona długoletnimi obserwacjami, jako, że moja siostra pracuje w branży HR i świetnie zna się na warunkach zatrudnienia w poszczególnych branżach i na konkretnych stanowiskach pracy. Lidka poradziła mi, bym przed pójściem do pracy w charakterze asystentki klienta znalazła sobie jakąś pasję, jakieś zajęcie, które będzie skutecznie odciągało moje myśli od złych rzeczy dziejących się w pracy.

Przyznam, że na początku wzięłam tę radę za niepoważną, jednak z czasem okazało się, że w rozumowaniu Lidki było sporo racji, asystent klienta Ostrowiec Świętokrzyski. Gdy w pracy szło mi coś nie tak, klienci mnie irytowali, a szef wymagał Bóg wie czego, ja zamykałam się zewnętrznie i skupiałam na własnych myślach, wspomnieniach i opiniach. Moim nowym hobby zostało szydełkowanie, któremu poświęcałam każdą wolną myśl i każdą chwilę. To właśnie szydełkowanie stanowiło moją bezpieczną przystań dla myśli. Gdy chciałam się uspokoić wystarczało, że poświęciłam się na chwilę własnym myślom, świeżo nauczonym ściegom i innym szydełkowym sprawom, a od razu mój puls się uspokajał, a ja zaczynałam czuć się odprężona i zrelaksowana. Jeśli ktoś jeszcze nie wymyślił sobie jak skutecznie odcinać się od złych rzeczy w pracy, szczerze polecam metodę poleconą mi przez siostrę. Uwierzcie – skutkuje!

Trudna sytuacja zawodowa

27Mimo najszczerszych chęci i regularnego przeglądania publikowanych ofert pracy nadal nie mogę znaleźć sobie zajęcia, które sprawiłoby mi wiele przyjemności i zakończyło ten nieciekawy okres, jakim jest moje przedłużające się bezrobocie. Blisko półtora roku temu straciłam pracę w sklepie i od tego czasu nie udało mi się nic znaleźć. Chwytałam się paru tymczasowych zajęć, jednak nie były to zajęcia, które mogłabym wykonywać cały czas. Od czasu do czasu można posprzątać u kogoś w mieszkaniu, ale ciągłe występowanie w roli sprzątaczki jest dużo poniżej mojej godności.

Nie jestem w stanie wyliczyć na ilu rozmowach kwalifikacyjnych byłam w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy i ilu różnych stanowisk pracy one dotyczyły. Najbliższe spotkanie rekrutacyjne mam zaplanowane na następny poniedziałek i tym razem będę walczyła o posadę asystenta klienta, asystent klienta Bielsko-Biała. Już parę razy ubiegałam się o stanowisko związane ze sprzedażą i obsługą klienta, dlatego wiem, czego mogę się spodziewać oraz o co będą pytać. Może tym razem mi się powiedzie i dostanę propozycję zatrudnienia?

Mimo, że praca asystenta nie do końca mi odpowiada, to w mojej obecnej sytuacji zawodowej nie będę wybrzydzać. Wezmę wszystko, co tylko zagwarantuje mi stały dochód i umowę o pracę.

Baju, baj

Mój kuzyn, Mariusz, od pewnego czasu jest bardzo pewny siebie i przekonany, że gdy tylko zechce znaleźć pracę, większość firm przyjmie go z otwartymi ramionami, bo w końcu kiedyś pracował jako asystent klienta Kalisz i w tym zawodzie radził sobie całkiem nieźle. Mariusz uważa, że pięć miesięcy doświadczenia w zawodzie asystenta daje mu podstawy, by uważać się za najlepszego doradcę klienta w całym Kaliszu. Skoro był taki dobry, to dlaczego jego przygoda z asystenturą klientowi skończyła się już po pięciu miesiącach?

27Oczywiście Mariusz na każde pytanie ma odpowiednie wytłumaczenie, które w jego opinii wyjaśnia wszystko. Otóż, według Mariusza, kierownik jego działu zwyczajnie się na niego uparł, bo był zazdrosny o wysokie wyniki sprzedażowe, jakie osiągał Mariusz i dlatego postanowił go z czasem zwolnić. Jakoś nie wydaje mi się, żeby historyjka podana przez Mariusza była prawdziwa, bo nie wyobrażam sobie kierownika, który świadomie, na podstawie własnych uprzedzeń zwalnia pracownika, który zarabia dla firmy mnóstwo pieniędzy. Ludzie dla pieniędzy są w stanie znieść wiele, nie tylko antypatię do jakiejś osoby.

Oczywiście mojemu kuzynowi nie spieszy się na razie do nowego zajęcia, bo uważa, że przez pięć miesięcy napracował się tyle, że kolejne pięć musi posiedzieć w domu i odpocząć. Cóż, ciekawa jestem jak pójdzie ponowne poszukiwanie zatrudnienia i czy tym razem Mariuszek nikomu nie podpadnie.

Ukierunkowana

Pamiętam, jak mój dziadek, którego niestety nie ma już z nami na tym świecie mówił mi, że jestem jego ulubioną wnuczką, bo widzi we mnie ogromny potencjał i talent do wielu rzeczy. Powiedział mi, że kiedyś w życiu na pewno osiągnę wiele, a na drodze do swojego szczęścia nie powinnam się oglądać na innych, tylko patrzeć na to, co sama potrzebuję. Wtedy jeszcze nie rozumiałam o co dziadkowi chodzi, ale wiedziałam, że na pewno będę kimś wielkim.

25Słowa dziadka towarzyszyły mi przez całe moje życie i zawsze były drogowskazem, który pomagał mi wybierać odpowiedni kierunek rozwoju. Wiedziałam, że jestem przeznaczona do czegoś lepszego i większego, bo tak powiedział mi dziadek, a ja nie miałem podstaw, żeby mu nie wierzyć.

Gdy dostałam pracę w zawodzie asystentki klienta, asystent klienta Koszalin, moja wiara we własne możliwości nieomylność dziadka trochę podupadła, jednak po czasie zrozumiałam, że jest to kolejny etap, który prowadzi mnie na dalsze stopnie kariery. Rozumiałam, że ciężką i dobrą pracą zapracuję sobie na awans i rozwój zawodowy. Zgodnie z zaleceniami dziadka nie patrzyłam na siebie i nie zważałam na innych ludzi. Pewnie dlatego w zawodzie asystentki szło mi tak dobrze, już po dwóch latach dostałam awans na kierowniczkę zespołu, a później awansowałam na dyrektorkę całego oddziału. Myślę, że dziadek miał rację co to swoich przekonań i dziękuję mu, że się nimi ze mną podzielił. Gdyby nie to, na pewno nie byłabym dzisiaj w miejscu, w którym jestem.

Trzeba umieć się pozbierać

Gdy straci się pracę, którą ubóstwiało się przez bardzo długi czas i nie wyobrażało sobie bez niej życia, ciężko jest później na powrót wbić się w typową rolę, jaką narzuca nam otaczający świat i konieczność znalezienia sobie nowego zajęcia. Niektórym proces adaptacji do nowych warunków przychodzi łatwiej, dla innych stanowi poważne wyzwanie, nad którym trzeba się długo natrudzić, by w końcu jakoś sobie z nim poradzić.

17Ja jestem przykładem osoby, która do decyzji o podjęciu starań o znalezienie pracy potrzebowała bardzo długiego okresu bezrobocia i godzenia się ze swoim losem. Całkiem niespodziewanie, w wyniku pewnych niekorzystnych zjawisk zostałam pozbawiona zatrudnienia w charakterze asystentki klienta i było mi z tego powodu bardzo, ale to bardzo źle. Uwielbiałam swoje zajęcie, uwielbiałam zarabiane przez siebie pieniądze i możliwości, jakie wysokie pensje mi dawały. Lubiłam swoich współpracowników, lubiłam klientów, lubiłam kierownika i prezesa firmy. Nie było ani jednej rzeczy, w której nie potrafiłabym dostrzec czegoś dobrego lub zauważyć jej zalety. Uważałam, że praca asystentki jest stworzona właśnie dla mnie i zawsze już będę ją wykonywała, oczywiście o ile nie dostanę propozycji awansu. Niestety, uczucie jakim darzyłam firmę i pracę było chyba jednostronne, bo prezesowi nie żal było się ze mną pożegnać. Długo mi zajęło dojście po tej porażce do siebie, ale na szczęście się udało, asystent klienta Katowice.

Potrzebne wsparcie

Z całych sił wspieram swoją przyjaciółkę, Bernadettę, w poszukiwaniu pracy w branży sprzedażowej, choć tak naprawdę wcale nie wierzę, by kiedykolwiek udało jej się zdobyć wymarzone zajęcie. Nie powinienem tego mówić głośno, ale moim zdaniem Bernadetta wcale nie nadaje się do pracy w sprzedaży i to zapewne jest przyczyną jej ciągłych niepowodzeń na rozmowach kwalifikacyjnych. Przecież żeby dostać pracę w sprzedaży nie trzeba mieć jakiegoś powalającego CV – wiem, że wiele firm zatrudnia prawie wszystkich, którzy chcą w ogóle podjąć pracę w sprzedaży. Prawie wszystkich, bo nadal pozostaje parę wyjątków, właśnie takich, jak moja Bernadetta.

16Wspieram przyjaciółkę w jej walce na gorzowskim rynku pracy, choć nie jest to zadanie ani łatwe, ani przyjemne. Po ostatniej porażce rekrutacyjnej, kiedy to koleżanka nie dostała pracy asystentki klienta, asystent klienta Gorzów Wielkopolski, przez dwa dni musiałem być u jej boku i pocieszać ją po niepowodzeniu. Nie powiem ile zasmarkanych chusteczek musiałem wtedy wyrzucić do kosza, bo nikt by mi nie uwierzył, że niepowodzenie rekrutacyjne można aż tak bardzo opłakiwać. Jedno, dwa czy trzy niepowodzenia nie są podstawą do płaczu, ale gdy jest się bezrobotnym przez ponad rok, wtedy każda porażka boli sto razy bardziej.