Asystent klienta bez doświadczenia – jak zdobyć pierwszą pracę?

jak zdobyć pierwszą pracęAsystent klienta to praca, którą często wykonują studenci. Jest to więc dobre stanowisko na zdobycie doświadczenia w pierwszej pracy. Konkurencja jest jednak niemała, a zdobycie pierwszej pracy nigdy nie należało do najłatwiejszych zadań. Można jednak zrobić coś, żeby znacznie ułatwić sobie poszukiwania pierwszej pracy. Jak to zrobić?

Student, który chce pracować jako asystent klienta, powinien spróbować jakoś urozmaicić swoje CV. Cennym doświadczeniem będą na pewno odbyte praktyki. Nie każdy jednak ma możliwość, żeby w takich praktykach wziąć udział. Konkurencja jest bowiem niemała. Najchętniej przyjmowane są zdecydowanie te osoby, które wyróżniają się ciekawym CV. Właśnie dlatego warto więc brać udział w działalności różnorodnych stowarzyszeń oraz innych tego typu zajęciach. Chęć podejmowania takich inicjatyw pokazuje, że kandydat lubi się rozwijać, jest otwarty oraz gotowy nawiązywać nowe kontakty.

Jeśli staramy się o pierwszą pracę w charakterze asystenta klienta, trzeba co nieco obniżyć oczekiwania finansowe. Warto pomyśleć o niej jako o kroku na ścieżce rozwoju zawodowego. Z biegiem czasu na pewno wynagrodzenie zostanie podniesione, jednak na rozmowie lepiej nie zawyżać go ponadprzeciętnie. Chęć uczenia się, a nie podejście roszczeniowe, może zachęcić niejednego pracodawcę do zatrudnienia asystenta klienta bez doświadczenia.

Asystent klienta – jak powinna wyglądać jego rozmowa o pracę?

rozmowa o pracęAsystent klienta to bardzo ważna, chociaż często niedoceniana postać w każdej organizacji. Niezwykle istotnym jest to, kto będzie pracował w firmie w takim charakterze. Rekruterzy powinni więc przykładać odpowiednią wagę do rozmowy kwalifikacyjnej, która jest w stanie bardzo wiele powiedzieć o kandydacie.

Jak powinna wyglądać taka rozmowa, aby w firmie pojawiła się odpowiednia osoba do pracy?

Pierwsza rzecz, którą powinien zrobić rekruter to zastanowić się nad cechami, które powinien mieć dobry asystent klienta. Jeśli już je zidentyfikuje, będzie w stanie opracować zestaw pytań, które pokażą, czy dana osoba rzeczywiście takie cechy posiada. Warto ustawić pewien priorytet na cechy najbardziej kluczowe. Dzięki temu łatwiej mu będzie potem uszeregować potencjalnych kandydatów pod kątem dopasowania do stanowiska. Nie zawsze osoba, która ma już doświadczenie w podobnej pracy, będzie najbardziej odpowiednią osobą na takie stanowisko. Wiele firm nie wymaga od asystenta klienta bardzo wysokich kompetencji, więc taka osoba mogła zyskać doświadczenie, ale niekoniecznie ma predyspozycje do owej pracy.

W przypadku asystenta klienta szczególnie istotne może być pytanie o to, dlaczego to właśnie jego powinniśmy zatrudnić. Na tym stanowisku bowiem niezwykle istotne są zdolności przekonywania innych. To ważne przede wszystkim, jeśli asystent ma być po części również sprzedawcą oferty.

Przygotowana

Przed rozmową kwalifikacyjną na stanowisko asystentki klienta prześledziłam chyba wszystkie fora, na których było mówione cokolwiek o tym zawodzie oraz przeanalizowałam mnóstwo artykułów mówiących o odpowiednim zachowaniu na rozmowie kwalifikacyjnej. Mimo przygotowania nadal nie czułam się pewnie przed czekającą mnie rozmową, bo wiedziałam, że może być naprawdę różnie.

33Dzień przed zaplanowanym spotkaniem rekrutacyjnym, asystent klienta Wałbrzych, wybrałam się na zakupy z przyjaciółką, żeby jakoś zapomnieć o czekającym mnie stresie i nieco się odprężyć. Pomimo licznych porad przeczytanych w Internecie to właśnie Wieśka, moja koleżanka, dała mi najlepszą radę rekrutacyjną. Powiedziała, że jestem świetna i świetnie nadaję się do pracy z klientem, muszę tylko pozostać sobą i nie próbować być na rozmowie kimś zupełnie innym. Wzięłam sobie radę Wiesi do serca, bo wiedziałam, że była ona podyktowana szczerą sympatią.

To właśnie dzięki Wiesi i jej radzie rozmowa poszła mi naprawdę dobrze. Czułam się na niej jak ryba w wodzie, żartowałam i śmiałam się, jak tylko ja potrafię, a komisja rekrutacyjna była bardzo pozytywnie nastawiona do mojej osoby. Jeszcze nie wiem czy udało mi się dostać tę pracę, bo odpowiedź mam otrzymać dopiero jutro. Dobrze by było, gdyby udało mi się dostać zatrudnienie – od zawsze chciałam pracować z klientami i ta praca by mi na to pozwoliła.

Zawiedziony

Nie dalej jak trzy godziny temu wyszedłem z rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko asystenta klienta. W związku z wielkimi nadziejami, jakie pokładałem w tej rozmowie muszę przyznać, że spotkanie rekrutacyjne całkowicie mnie zawiodło. Nastawiałem się, że wezmę udział w jakiejś profesjonalnej rozmowie zorganizowanej w jednym z włocławskich przedsiębiorstw, gdzie wszyscy będą chodzić ubrani w garnitury i eleganckie garsonki. Oczami wyobraźni wyobrażałem sobie jak ja, taki zwykły chłopak, zostaję asystentem klienta i codziennie w pracy pojawiam się nienagannie ubrany i bardzo zadowolony ze swojej pracy. Liczyłem na fachowe przeprowadzenie rekrutacji, jednak takowego nie było.

23Od pierwszej chwili rozmowy, asystent klienta Włocławek, czułem się, jakbym znalazł się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie. Moja osoba nie była traktowana poważnie i miałem wrażenie, że cokolwiek bym nie powiedział, tak nie mam w tej rozmowie żadnych szans, bo komisja nie sprawia wrażenia zainteresowanej moją kandydaturą. W miarę przesuwania się wskazówek zegara czułem się coraz bardziej poirytowany i zniesmaczony i chciałem czym prędzej wyjść z firmy i uciec do domu. Spotkanie było fatalne, a ja chcę o nim jak najszybciej zapomnieć. Na razie jest to niemożliwe, bo rozpamiętuję każdą sekundę z rozmowy kwalifikacyjnej i zastanawiam się dlaczego komisja była dla mnie aż tak nieuprzejma. Nie, nieuprzejma to złe słowo – o wiele lepszym jest „obojętna”.

Przygotowanie na nic

10Zanim stawiłem się na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko asystenta klienta bardzo dobrze przećwiczyłem wszystkie kwestie, które zawczasu przygotowałem sobie na białej kartce papieru. Parę razy miałem możliwość uczestniczyć w rozmowach kwalifikacyjnych, dlatego wiedziałem czego się mogę spodziewać i jakie pytania zostaną mi zadane, asystent klienta Bytom. Postanowiłem przygotować sobie jakieś celne uwagi lub ładnie złożone zdania, żeby moi potencjalni pracodawcy dojrzeli we mnie idealnego kandydata na stanowisko asystenta.

Podejrzewam, że mój plan dotyczący idealnych wypowiedzi okazałby się prawdziwym sukcesem gdyby nie to, że przed wejściem na rozmowę zdenerwowałem się tak bardzo, że straciłem poczucie własnej wartości i zamiast składać przejrzyste, dobrze brzmiące zdania to co chwila jąkałem się i nie potrafiłem wypowiedzieć. Widziałem po twarzach komisji, że nie są ze mnie zadowoleni, co jeszcze bardziej pogłębiało moje zażenowanie.

Gdy na koniec rozmowy podziękowano mi za przybycie i przekazano, że w przypadku zakwalifikowania na kolejny etap skontaktują się ze mną, wiedziałem, że nie ma żadnej opcji, żeby ten pracodawca zaprosił mnie na dalszy etap rekrutacji. Poszło mi tragicznie i miałem tego pełną świadomość. Mam jedynie nadzieję, że następnym razem jakoś pokonam wielkie zdenerwowanie.